DEKORACJE WYKONAŁ PAN TOMASZ JAKÓBCZYK NASZ PARAFIANIN

Dorota urodziła się 25 stycznia 1347 r. w Mątowach Wielkich koło Malborka (wówczas Gross-Montau), jako siódme z kolei dziecko. Ochrzczona została dwa tygodnie później w miejscowym kościele. Rodzice Doroty byli osadnikami holenderskimi: Wilhelm Schwartze i Agata. Byli prawi, pracowici i bardzo religijni. Dorota od najmłodszych lat podejmowała intensywną pokutę. W szóstym roku życia otrzymała dar ukrytych stygmatów. Ukazywał się jej Chrystus na krzyżu, co było dla niej powodem do zaostrzenia już i tak surowego trybu życia. Do pierwszej spowiedzi świętej przystąpiła, gdy miała zaledwie 6 lat, do pierwszej Komunii świętej w 10 roku życia, 8 kwietnia 1357 roku.

Czytaj więcej...

Pan Jacek Zwolak namalował obraz na podstawie dzieła hiszpańskiego malarza Bartolomeo Estebana Murillo (1617-1682). Urodził się, jako czternaste dziecko w rodzinie Gaspara Estebana i Marii Perez Murillo. Kiedy miał 10 lat zmarła jego matka. Wychowaniem dzieci zajęła się najstarsza siostra. Mając 15 lat trafił do warsztatu malarza Juana Castilio, gdzie pobierał naukę przez około pięć lat. Poślubił Beatriz de Cabrera  Sotompayor Villalobos, z którą miał dziewięcioro dzieci. Zlecenia na namalowanie obrazów Murillo otrzymywał głównie od przedstawicieli Kościoła katolickiego. Poza tematyką religijną zajmował się malowaniem portretów przedstawicieli rodów szlacheckich. Po śmierci żony wstąpił do Bractwa Matki Boskiej Różańcowej, a następnie zajął się pomocą najuboższym. Poniósł śmierć w wyniku upadku z rusztowania, z którego dokonywał konserwacji malowideł, w jednym z kościołów hiszpańskich. Pozostawił około 500 dzieł.

Polecenie Jezusa

Ubrany w białą szatę Jezus podnosi prawą dłoń w geście błogosławieństwa. Lewą ręką wskazuje na swoje otwarte serce, z którego wydobywa się czerwony i niebieski promień.

"Wieczorem, kiedy byłam w celi, ujrzałam Pana Jezusa ubranego w szacie białej. Jedna ręka wzniesiona do błogosławieństwa, a druga dotykała szaty na piersiach. Z uchylenia szaty na piersiach wychodziły dwa wielkie promienie, jeden czerwony, a drugi blady. W milczeniu wpatrywałam się w Pana, dusza moja była przejęta bojaźnią, ale i radością wielką. Po chwili powiedział mi Jezus: wymaluj obraz według rysunku, który widzisz z podpisem: Jezu, ufam Tobie. Pragnę, aby ten obraz czczono najpierw w kaplicy waszej i na całym świecie. Obiecuję, że dusza, która czcić będzie ten obraz, nie zginie. Obiecuję także, już tu na ziemi zwycięstwo nad nieprzyjaciółmi, a szczególnie w godzinę śmierci. Ja sam bronić ją będę jako swej chwały".

Czytaj więcej...